OPINIA PANA PATRYKA

W zeszłym roku przed wakacjami 2015 roku marka Sanotint zagościła w zielarni, w której pracuję. Jako zielarz, technik farmacji i chemik analityk od razu zajrzałem w skład i znalazłem bardzo przyzwoite zestawienie różnych pożytecznych składników. Jednak dla mnie to było za mało. Uznałem, że nie mogę sprzedawać farb do włosów nie wiedząc jak działają, więc jeszcze w tym samym miesiącu z pomocą Youtuba opanowałem podstawy sztuki farbowania. Zacząłem ma się rozumieć od siebie. Na początku tzw. Refleksem któremu bliżej do Szamponu Koloryzującego. Jak się zmył spróbowałem cięższej ziołowej (czysta henna). Zostało mi jedno miejsce którego nie dostrzegłem, ale z pomocą przyszła moja Małżonka i wyszło całkiem nieźle.
Tydzień później moja Żona poprosiła żebym Ją ufarbował skoro już trochę umiem. Spróbowałem, wyszło dobrze, farba pokryła łatwo i równo. Zachęcony sprawiłem sobie firmowy zestaw do farbowania i po pierwszym użyciu wyrzuciłem inne odpowiedniki. Bo działa, bo łatwo było te narzędzia domyć po farbowaniu i pracuje się nimi wygodnie.
A potem poszła plotka….
Najpierw moja Mama
Potem Teściowa
Potem Koleżanka mojej Żony…
Potem moja Koleżanka, potem jej Koleżanki… itd.
Obecnie po ponad dwudziestu koloryzacjach głównie produktami Sanotint-u, choć inne też były, stwierdzam że są to bardzo poprawne, porządne i godne zaufania farby. Zawsze wiem czego się spodziewać i jak ich użyć. Teraz moje klientki (bo na razie tylko Panie) mogą uzyskać wiedzę kompletną w zakresie, jakiego się nie spodziewają.

Patryk Salwa-Kazimierski
ZIELARNIA ZIELAMED
ul. Czumy 1, Warszawa

Panie Patryku, zaskoczył nas Pan – bardzo dziękujemy za profesjonalne podejście, nową opinię i wspaniałą historię!
Zespół Sanotint